- Odległość
- ok. 77 km
- Dojazd
- ok. godzinę i 24 minuty
- Powiat
- ciechanowski
- Województwo
- mazowieckie
Ciechanów leży nad Łydynią, w sercu Wysoczyzny Ciechanowskiej. Nad miastem góruje zamek książąt mazowieckich, a niedaleko, w Opinogórze, stoi dworek Krasińskich. Wokół rozciąga się jeden z najlepiej rolniczo zagospodarowanych obszarów Mazowsza: płaskie i lekko faliste pola z żyznymi glebami, gospodarstwa nastawione na zboża, rzepak, kukurydzę, buraki i warzywa, a także hodowla bydła.
Ostatnie lata przyniosły tym gospodarstwom nowy problem: susze w okresie wegetacji. Coraz więcej rolników myśli o nawadnianiu i pyta o studnię, która dałaby wodę nie tylko do domu i obory, ale też na pole. Z Brzeźna do Ciechanowa mamy około półtorej godziny. W tym artykule opisujemy różnicę między studnią przydomową a ujęciem rolniczym, formalności, które pojawiają się przy większym poborze, oraz to, jak warunki wysoczyzny wpływają na wiercenie.
Studnia przydomowa a ujęcie rolnicze
Studnia przy domu ma prosty cel: dać wodę rodzinie, ogrodowi i ewentualnie kilku zwierzętom. Pobór jest niewielki i rozłożony w czasie. Prawo traktuje taki pobór łagodnie, jako zwykłe korzystanie z wód.
Ujęcie rolnicze to inna skala. Deszczownia na polu, linia kroplująca w uprawie warzyw, pojenie dużego stada, mycie urządzeń i placu. Pobór liczy się wtedy nie w setkach litrów, ale w dziesiątkach metrów sześciennych dziennie, a w sezonie nawadniania przez wiele godzin bez przerwy.
To zmienia wszystko: średnicę studni, dobór pompy, sposób rozprowadzenia wody, a także formalności. Dlatego zanim zaczniemy rozmawiać o wierceniu, pytamy, do czego woda ma służyć i w jakiej ilości.
Gdzie kończy się zwykłe korzystanie z wód
Prawo wodne pozwala właścicielowi gruntu korzystać z wód podziemnych na potrzeby własnego gospodarstwa domowego lub rolnego bez pozwolenia wodnoprawnego, ale z ograniczeniami. Według stanu prawnego sprawdzonego 8 października 2026 r. chodzi o pobór nie większy niż 5 m³ na dobę, ze studni nie głębszej niż 30 m.
Pięć metrów sześciennych to dla domu dużo. Dla gospodarstwa z kilkudziesięcioma krowami albo dla nawadniania choćby kilku hektarów to bardzo mało. Większość systemów nawadniania upraw przekracza ten limit, często wielokrotnie. Wtedy pobór wymaga pozwolenia wodnoprawnego.
Nie jest to powód do rezygnacji z nawadniania. To po prostu etap, który trzeba zaplanować. Lepiej wiedzieć o nim przed wierceniem niż po nim.
Pozwolenie wodnoprawne: co warto wiedzieć
Pozwolenia wodnoprawne na pobór wód podziemnych wydaje Państwowe Gospodarstwo Wodne Wody Polskie. Procedura wymaga zwykle przedstawienia informacji o ujęciu, w tym o jego wydajności, czyli o tym, ile wody można z niego bezpiecznie pobierać. Przy studniach głębszych lub o większym poborze potrzebna bywa dokumentacja hydrogeologiczna przygotowana przez uprawnionego geologa.
Nie jesteśmy urzędem ani biurem projektowym, dlatego nie prowadzimy procedury za klienta. Możemy natomiast wykonać studnię zgodnie z projektem i przekazać dane z wiercenia i pompowania, które są potrzebne do dokumentacji. Jeśli planujesz nawadnianie, dobrze jest od początku współpracować z geologiem, który przygotuje projekt i dokumentację, a my wykonamy prace wiertnicze.
Ważne: opis procedur traktuj jako orientację. Przepisy się zmieniają, a szczegóły zależą od skali poboru i położenia ujęcia. Zanim zainwestujesz w system nawadniania, warto zapytać w Wodach Polskich, jakie dokumenty będą potrzebne w Twoim przypadku.
Wysoczyzna Ciechanowska pod ziemią
Pola wokół Ciechanowa leżą na osadach pozostawionych przez lądolód. Pod żyzną glebą zalegają zwykle gliny zwałowe, czasem kilkunastometrowej grubości, a pod nimi lub między nimi warstwy piasków i żwirów z wodą. Glina jest słabo przepuszczalna, więc działa jak naturalny parasol nad warstwą wodonośną.
Dla rolniczego regionu to ogromna zaleta. Nawozy, gnojowica i środki ochrony roślin stosowane na polach trudniej przedostają się przez glinę do wód poniżej. Woda ze studni pod gliną jest więc zwykle lepiej chroniona niż woda z płytkiej warstwy w piaskach.
Wadą jest to, że trzeba się przez glinę przewiercić, a warstwy wodonośne pod nią bywają zmiennej grubości. W jednym miejscu piasek z wodą ma kilka metrów, kilkaset metrów dalej może być cienki albo zaglinony. Dla studni przydomowej zwykle to wystarcza. Dla ujęcia rolniczego z dużym poborem warstwa musi być wydajna, a to potwierdza dopiero odwiert i pompowanie.
Ile wody potrzebuje nawadnianie
Zapotrzebowanie na wodę przy nawadnianiu zależy od wielu czynników: rodzaju uprawy, gleby, pogody, systemu nawadniania. Nie podajemy tu liczb, bo każdy przypadek jest inny, a ogólne wskaźniki potrafią wprowadzić w błąd. Warto jednak zrozumieć kilka zależności.
Uprawy warzywne i sady potrzebują wody regularnie i w dużych ilościach w kluczowych fazach wzrostu. Zboża i rzepak nawadnia się rzadziej, ale gdy już, to na dużej powierzchni. Linia kroplująca zużywa znacznie mniej wody niż deszczownia, bo podaje ją bezpośrednio do korzeni. Gleby lżejsze wymagają częstszego nawadniania niż ciężkie.
Doradca rolny albo projektant systemu nawadniania pomoże oszacować zapotrzebowanie dla Twojego gospodarstwa. Z tą informacją możemy ocenić, czy studnia ma szansę ją pokryć, i zaplanować wiercenie.

Studnia w gospodarstwie. Przy dużym poborze średnica i filtr muszą być dobrane do skali potrzeb.
Średnica, filtr i pompa przy dużym poborze
Studnia do nawadniania różni się od przydomowej przede wszystkim średnicą i długością filtra. Większa średnica pozwala zamontować wydajniejszą pompę, a dłuższy filtr zbiera wodę z większej części warstwy. Obie rzeczy obniżają prędkość przepływu przy filtrze, co chroni studnię przed zapiaszczeniem.
Pompa do nawadniania pracuje długo, często wiele godzin bez przerwy. Musi być dobrana do wydajności studni potwierdzonej pompowaniem, a nie do wymagań deszczowni. Jeśli deszczownia potrzebuje więcej, niż studnia może dać, trzeba albo ograniczyć jednoczesną pracę, albo zastosować zbiornik retencyjny, albo wykonać więcej niż jedno ujęcie.
Przy dużych pompach ważne jest też zasilanie elektryczne. Pompa o dużej mocy na polu wymaga odpowiedniego przyłącza, co bywa osobnym, czasem kosztownym tematem.
Zbiornik retencyjny: bufor między studnią a polem
W wielu gospodarstwach dobrym rozwiązaniem jest zbiornik retencyjny, czyli staw lub zbiornik foliowy, do którego studnia pompuje wodę powoli i stale, także poza sezonem nawadniania lub w nocy. Deszczownia czy linia kroplująca pobiera wodę ze zbiornika, w dużej ilości, wtedy gdy jest potrzebna.
Taki układ ma kilka zalet. Studnia pracuje spokojnie, z mniejszą pompą, bez gwałtownych obciążeń. Woda w zbiorniku nagrzewa się, co jest korzystne dla roślin. Zbiornik może też zbierać wodę opadową, zmniejszając pobór z ujęcia. Wadą jest koszt budowy i zajęcie terenu, a także parowanie latem.
Osobna studnia dla domu i dla pola
Przy dużym nawadnianiu często proponujemy dwie studnie: jedną przy domu, dla rodziny i zwierząt, drugą przy polu lub zbiorniku, dla upraw. To rozwiązanie ma kilka zalet.
Niezależność. Awaria pompy nawadniającej nie odcina wody w domu i oborze.
Prostsze formalności. Studnia przydomowa może mieścić się w zwykłym korzystaniu z wód, a pozwolenie dotyczy tylko ujęcia rolniczego.
Lepsza jakość wody w domu. Studnia przydomowa może brać wodę z innej, lepiej chronionej warstwy.
Krótsze przyłącza. Woda na pole nie musi płynąć przez całe gospodarstwo.
Woda dla obory
Na Wysoczyźnie Ciechanowskiej wiele gospodarstw prowadzi hodowlę bydła. Krowy piją dużo wody, codziennie, niezależnie od pogody, a do tego dochodzi mycie urządzeń udojowych i hali. Pobór w gospodarstwie mlecznym często przekracza 5 m³ na dobę nawet bez nawadniania.
Studnię dla obory planujemy z rezerwą na rozwój stada. Pilnujemy też odległości: studnia z wodą do picia musi stać co najmniej 15 m od budynku inwentarskiego i zbiornika na gnojowicę. Rurę do obory prowadzimy poniżej strefy przemarzania, bo zimą woda musi dotrzeć do poideł.
Nawadnianie a jakość wody
Woda do nawadniania nie musi spełniać wymagań wody pitnej, ale jej skład ma znaczenie. Żelazo i mangan, częste w wodach regionu, wytrącają się w kontakcie z powietrzem i zatykają emitery linii kroplujących. Mogą też zostawiać rdzawe naloty na liściach i owocach przy deszczowaniu.
Przed zaprojektowaniem systemu nawadniania warto więc zbadać wodę. Przy wysokim żelazie dobrze sprawdza się zbiornik retencyjny, w którym woda się napowietrza, a osad opada na dno, oraz filtry przed liniami kroplującymi. Przy wodzie do domu badanie jest obowiązkowe, a uzdatnianie dobiera się do wyniku.
Deszczownia czy linia kroplująca
Wybór systemu nawadniania wpływa na to, jakiej studni potrzebujesz. Deszczownia szpulowa lub zraszacze podają dużo wody w krótkim czasie na dużą powierzchnię. Wymagają wysokiej wydajności ujęcia i wysokiego ciśnienia, a część wody odparowuje lub znosi ją wiatr, zanim dotrze do gleby. Sprawdzają się w uprawach polowych, gdzie ułożenie linii kroplujących byłoby niepraktyczne.
Linia kroplująca podaje wodę powoli, bezpośrednio do strefy korzeniowej. Zużywa jej znacznie mniej, pracuje przy niższym ciśnieniu i pozwala łączyć nawadnianie z nawożeniem. Wymaga za to czystej wody i filtracji, bo emitery łatwo się zatykają. Jest standardem w warzywnictwie, sadownictwie i uprawach jagodowych.
Z punktu widzenia studni linia kroplująca jest łagodniejsza: mniejszy pobór rozłożony na dłuższy czas to warunki, w których studnia pracuje najlepiej. Przy deszczowni często potrzebny jest zbiornik retencyjny, żeby studnia nie musiała dostarczać całej wody na bieżąco.
Zasilanie pompy na polu
Studnia przy domu korzysta z istniejącej instalacji elektrycznej. Studnia na polu, kilkaset metrów od zabudowań, to inna sytuacja. Pompa głębinowa o dużej mocy potrzebuje przyłącza o odpowiednich parametrach. Doprowadzenie prądu na pole bywa kosztowne i czasochłonne, a czasem wymaga warunków przyłączenia od operatora sieci.
Alternatywą jest pompa zasilana z agregatu lub z ciągnika, ale to rozwiązania, które wymagają obsługi i paliwa. W niektórych gospodarstwach sprawdza się umieszczenie studni bliżej zabudowań, gdzie jest prąd, i doprowadzenie wody rurociągiem do pola lub do zbiornika. Zanim wybierzemy miejsce na studnię rolniczą, warto przemyśleć, skąd weźmie prąd. Zdarza się, że to właśnie zasilanie, a nie warunki wodne, przesądza o lokalizacji ujęcia.
Sąsiednie ujęcia i wpływ na otoczenie
Duży pobór wody ze studni tworzy wokół niej lej depresji, czyli obszar, w którym poziom wody w warstwie się obniża. Przy studni przydomowej ten lej jest niewielki i nie ma wpływu na sąsiadów. Przy ujęciu rolniczym pracującym wiele godzin dziennie może sięgać dalej i obniżać poziom wody w studniach sąsiednich gospodarstw.
To jeden z powodów, dla których większy pobór wymaga pozwolenia: urząd ocenia, czy nie zaszkodzi innym użytkownikom wody. Dla rolnika to też praktyczna wskazówka. Studnia rolnicza nie powinna stać tuż przy studni sąsiada, a jej pracę warto planować tak, żeby nie wypompowywać warstwy w krótkim czasie. Dobre relacje z sąsiadami na wsi są warte więcej niż kilka dodatkowych godzin pracy deszczowni.
Gospodarstwa warzywnicze i sadownicze
Na Wysoczyźnie Ciechanowskiej, obok upraw polowych, rośnie liczba gospodarstw warzywniczych i sadowniczych, a także plantacji borówki i truskawki. To uprawy, dla których woda decyduje o plonie i jakości. Bez nawadniania w suchy rok owoce są drobne, warzywa twarde, a część plonu w ogóle nie nadaje się do sprzedaży.
W takich gospodarstwach studnia jest inwestycją produkcyjną, a nie tylko zapleczem. Planujemy ją z rezerwą na rozwój plantacji i pilnujemy, żeby woda była czysta, bo linie kroplujące i fertygacja nie tolerują piasku ani wytrącającego się żelaza. Często łączymy studnię ze zbiornikiem, w którym woda się napowietrza i osadza przed podaniem do systemu.
Ewidencja poboru i wodomierz
Przy ujęciu, które wymaga pozwolenia wodnoprawnego, zwykle trzeba mierzyć pobraną wodę i prowadzić ewidencję. Nawet jeśli Twoja studnia mieści się w zwykłym korzystaniu z wód, wodomierz na głównym przewodzie to dobry pomysł. Pozwala sprawdzić, czy nie przekraczasz limitu, zauważyć wycieki w instalacji nawadniającej i ocenić, ile wody faktycznie zużywają uprawy.
Dane z wodomierza przydają się też przy planowaniu. Po kilku sezonach wiesz, ile wody potrzebuje Twoje gospodarstwo w suchy rok, a ile w mokry, i możesz lepiej zaplanować ewentualną rozbudowę systemu.
Susze na Wysoczyźnie Ciechanowskiej
Wysoczyzna Ciechanowska należy do obszarów, które w ostatnich latach odczuwają niedobory wody w okresie wegetacji. Opady rozkładają się nierówno, wiosną gleba szybko przesycha, a letnie fale upałów zbiegają się z kluczowymi fazami rozwoju roślin. Dla gospodarstw, które dotąd polegały wyłącznie na deszczu, to nowa sytuacja.
Głębokie ujęcia pod glinami reagują na susze wolniej niż płytka woda gruntowa, dlatego są stabilniejszym źródłem wody na trudne lata. Nie są jednak niewyczerpane. Rozsądne korzystanie z wody, nawadnianie kropelkowe tam, gdzie to możliwe, i zbiorniki retencyjne zbierające wodę opadową to sposoby, żeby studnia służyła przez wiele sezonów.
Wiercenie na polu: logistyka
Wiercenie studni na polu wymaga przemyślenia terminu. Najlepiej po zbiorach lub przed siewem, kiedy wiertnica może wjechać na pole bez niszczenia upraw. Po żniwach ściernisko jest twarde i dobrze nosi sprzęt. Wiosną, przed siewem, grunt bywa jeszcze miękki po roztopach.
Trzeba też zaplanować, gdzie spłynie woda z wiercenia i pompowania. Przy dużym ujęciu pompowanie trwa dłużej i woda w dużej ilości musi trafić do rowu lub na teren, gdzie nikomu nie zaszkodzi. Warto ustalić to przed przyjazdem sprzętu.

Motopompa do pompowania. Przy ujęciu rolniczym pompowanie pokazuje, ile wody można bezpiecznie pobierać.
Formalności: podsumowanie
Stan prawny opisany w tym artykule sprawdziliśmy 8 października 2026 r. Najważniejsze punkty:
Obudowa ujęcia wód podziemnych nie wymaga pozwolenia na budowę ani zgłoszenia (art. 29 ust. 2 pkt 25 Prawa budowlanego).
Pobór do 5 m³ na dobę ze studni do 30 m, na potrzeby własnego gospodarstwa, to zwykłe korzystanie z wód, bez pozwolenia wodnoprawnego.
Pobór większy wymaga zwykle pozwolenia wodnoprawnego wydawanego przez Wody Polskie.
Studnia głębsza niż 30 m wymaga projektu robót geologicznych zatwierdzanego przez Starostwo Powiatowe w Ciechanowie.
Odległości studni z wodą do picia z § 31 rozporządzenia o warunkach technicznych, liczone od osi studni: 5 m od granicy działki, 7,5 m od osi rowu przydrożnego, 15 m od szczelnych zbiorników na nieczystości i budynków inwentarskich, 30 m od drenażu rozsączającego przydomowej oczyszczalni.
Studnia przy domu na wsi
Nie każdy, kto dzwoni z okolic Ciechanowa, prowadzi duże gospodarstwo. Wiele osób buduje domy we wsiach wokół miasta, w Opinogórze, Sońsku, Gołotczyźnie czy Ojrzeniu, i potrzebuje zwykłej studni przydomowej. Tu sprawa jest prostsza: studnia do 30 m z poborem dla domu nie wymaga ani pozwolenia na budowę, ani pozwolenia wodnoprawnego.
Przy domu przyjeżdżamy, ustalamy miejsce z zachowaniem odległości, wiercimy przez gliny do warstwy wodonośnej, zabudowujemy studnię, pompujemy i montujemy osprzęt. Szczegóły opisujemy w poradniku studnia głębinowa krok po kroku, a zakres usługi na stronie studnie głębinowe.
Gruntowa pompa ciepła w gospodarstwie
W powiecie ciechanowskim wiele domów przechodzi z kotłów węglowych na pompy ciepła. Gruntowa pompa ciepła pobiera ciepło z gruntu przez sondy w pionowych odwiertach. Na głębokości kilkudziesięciu metrów temperatura jest stabilna przez cały rok, dlatego pompa gruntowa pracuje równo także w mroźne dni, kiedy pompa powietrzna traci wydajność.
Gliny wysoczyzny, szczególnie wilgotne, przewodzą ciepło dobrze, co sprzyja odwiertom pionowym. Projekt dolnego źródła określa liczbę i długość odwiertów na podstawie zapotrzebowania budynku na ciepło. My wykonujemy wiercenia, montaż sond, wypełnienie otworów i próbę szczelności. Więcej na stronie odwierty pod pompy ciepła i w artykule pompa ciepła z odwiertami pionowymi.

Odwiert wiertnicą gąsienicową. Gliny wysoczyzny dobrze przewodzą ciepło, co sprzyja sondom pionowym.
Dom po dziadkach: stara studnia kopana i nowy kocioł
Wiele domów na wsiach pod Ciechanowem przechodzi z pokolenia na pokolenie. Nowi właściciele zastają studnię kopaną z kręgów na podwórku i kocioł węglowy w piwnicy. Oba elementy wymagają decyzji.
Studnia kopana w gliniastym terenie wysoczyzny bierze wodę z płytkich przewarstwień piasku nad gliną lub z sączeń. W suche lata potrafi wyschnąć, a jej woda jest narażona na wszystko, co dzieje się na podwórku: gnojownik, szambo, spływ z dachu obory. Studnia głębinowa sięgająca pod glinę daje wodę stabilniejszą i lepiej chronioną. Starą studnię można zostawić do podlewania albo bezpiecznie zlikwidować.
Kocioł węglowy to temat na osobną rozmowę z instalatorem, ale jeśli rozważasz gruntową pompę ciepła, warto zaplanować oba wiercenia razem. Jeden przyjazd sprzętu na podwórko, wspólnie zaplanowane wykopy, jedna osoba do kontaktu w sprawie całego układu w gruncie.
Woda w gospodarstwie agroturystycznym
W okolicach Opinogóry i nad Łydynią działa kilka gospodarstw agroturystycznych. Przy przyjmowaniu gości zużycie wody rośnie skokowo: kilka łazienek, pralka pracująca codziennie, kuchnia dla większej liczby osób. Do tego woda dla gości musi być bezpieczna, co oznacza regularne badania.
Przy takiej działalności warto zaplanować studnię z zapasem wydajności, zbiornik hydroforowy o większej pojemności i stację uzdatniania dobraną do wyniku badania. Trzeba też sprawdzić, czy pobór nie przekracza zwykłego korzystania z wód i czy działalność nie wiąże się z dodatkowymi wymaganiami dotyczącymi jakości wody.
Ile kosztuje studnia rolnicza
Studnia do nawadniania jest zwykle droższa od przydomowej: większa średnica, dłuższy filtr, mocniejsza pompa, często dłuższy odwiert do wydajniejszej warstwy, do tego zasilanie na polu i dokumentacja. Konkretną cenę podajemy po rozmowie o potrzebach i oględzinach. Ogólne czynniki opisujemy w artykule ile kosztuje studnia głębinowa.
Przy studni rolniczej warto liczyć inwestycję w kontekście plonów. W suchy rok nawadnianie może zdecydować o opłacalności uprawy, a w mokry studnia czeka na kolejny sezon. Dobrze wykonane ujęcie służy przez wiele lat, więc koszt rozkłada się na długi okres jego użytkowania w gospodarstwie.
Współpraca z geologiem i projektantem
Przy studni rolniczej, zwłaszcza głębszej niż 30 m lub z poborem wymagającym pozwolenia, w procesie biorą udział trzy strony. Geolog przygotowuje projekt robót geologicznych i dokumentację hydrogeologiczną. Firma wiertnicza wykonuje odwiert, zabudowę i pompowanie zgodnie z projektem. Projektant systemu nawadniania dobiera deszczownię, linie kroplujące i zbiorniki do potrzeb upraw i możliwości ujęcia.
Najlepiej, gdy te trzy strony rozmawiają ze sobą od początku. Geolog wie, czego spodziewać się pod ziemią, my wiemy, co da się wywiercić w danych warunkach, a projektant nawadniania wie, ile wody potrzebują rośliny. Rolnik, który zbierze te informacje razem, unika kosztownych poprawek, na przykład studni, która daje mniej wody, niż wymaga zakupiona już deszczownia.
Badanie wody dla gospodarstwa
Woda w gospodarstwie służy do wielu celów, a każdy ma inne wymagania. Woda do picia dla domowników musi być bezpieczna mikrobiologicznie i spełniać normy fizykochemiczne. Woda do pojenia zwierząt i mycia urządzeń udojowych wpływa na zdrowie stada i jakość mleka. Woda do nawadniania nie musi być pitna, ale żelazo, mangan i twardość wpływają na pracę systemu.
Jedno badanie w akredytowanym laboratorium, wykonane po kilku dniach pracy nowej studni, odpowiada na większość tych pytań. Warto je powtarzać co jakiś czas, zwłaszcza jeśli w pobliżu ujęcia zmienia się sposób użytkowania terenu, na przykład powstaje nowy zbiornik na gnojowicę.

Obudowa studni po zasypaniu wykopu. Szczelna obudowa chroni ujęcie w otoczeniu pól i zabudowań gospodarczych.
Najczęstsze błędy przy studni rolniczej
Studnia przydomowa używana do nawadniania, bez uwzględnienia jej wydajności.
Pompa dobrana do deszczowni, a nie do studni.
Pominięcie formalności przy poborze ponad zwykłe korzystanie z wód.
Brak badania wody przed zaprojektowaniem linii kroplujących.
Jedna studnia na wszystko w dużym gospodarstwie.
Zasilanie elektryczne pomyślane dopiero po wierceniu.
Zobacz nasze prace
Zdjęcia odwiertów w gospodarstwach, przy domach i na otwartych działkach znajdziesz w galerii realizacji. Widać tam między innymi, jak ustawiamy wiertnicę na podwórkach z zabudową gospodarczą i jak zabezpieczamy teren plandekami, żeby po pracach zostało jak najmniej śladów.
Okolice Ciechanowa
Pracujemy w Ciechanowie i w okolicznych gminach, między innymi w Opinogórze Górnej, Sońsku, Gołotczyźnie i Ojrzeniu. Jeśli Twoje gospodarstwo leży bliżej Przasnysza, zajrzyj na stronę wiercenie studni Przasnysz, a w stronę Makowa na wiercenie studni Maków Mazowiecki.
Docieramy też do wsi w gminach Glinojeck, Regimin i Grudusk. Przy dużych zleceniach w gospodarstwach ustalamy harmonogram na kilka dni, tak żeby jak najmniej przeszkadzać w pracach polowych.
Planujesz studnię dla domu, obory albo do nawadniania? Zadzwoń albo wypełnij formularz wyceny.
Studnie i odwierty w okolicy
Z tej samej bazy dojeżdżamy też do miejscowości: Przasnysz, Maków Mazowiecki, Pułtusk, Różan. Pełną listę i mapę obszaru znajdziesz na dole strony.
