- Odległość
- ok. 49 km
- Dojazd
- ok. 50 minut
- Powiat
- pułtuski
- Województwo
- mazowieckie
Pułtusk kojarzy się z długim rynkiem, zamkiem biskupów płockich i Narwią opływającą stare miasto. Dla nas to przede wszystkim okolica, w której ludzie lubią mieć ogród. Wokół miasta, w Obrytem, Winnicy, Zambskach i Gzach, przy domach rosną warzywniki, młode sady, szpalery borówek i coraz większe trawniki. Wody z kranu na to wszystko szkoda, a w suche lata nie zawsze jej starcza. Dlatego tak często słyszymy przy pierwszej rozmowie: „chcemy studnię, żeby było czym podlewać”.
Z Brzeźna jedziemy tu niecałą godzinę. W tym tekście opisujemy, jak zaplanować studnię, która ma obsłużyć nie tylko dom, lecz także ogród i sad. Piszemy, jak oszacować potrzeby, dlaczego wydajność ważna jest bardziej niż głębokość i co zmienia bliskość Narwi. Na końcu jest kilka słów o odwiertach pod pompę ciepła, bo właściciele dużych działek często łączą oba tematy.
Ogród zużywa więcej wody niż dom
W typowym domu jednorodzinnym woda płynie krótkimi porcjami: prysznic, pralka, zmywarka, kuchnia. Pompa głębinowa włącza się na chwilę, uzupełnia zbiornik hydroforu i odpoczywa. Ogród działa inaczej. Zraszacz na trawniku albo sekcja linii kroplującej pracuje bez przerwy przez kwadrans, pół godziny, czasem dłużej, a w upalny tydzień codziennie.
To odwraca proporcje. Latem większość wody pobieranej ze studni przy domu z dużym ogrodem idzie właśnie na podlewanie. Jeżeli studnia zostanie zaprojektowana „pod dom”, czyli z myślą o krótkich poborach, w lipcu może się okazać, że przy dłuższym nawadnianiu poziom wody w otworze opada do pompy, a ciśnienie w domu spada akurat wtedy, gdy ktoś chce wziąć prysznic.
Dlatego o ogrodzie rozmawiamy przed wierceniem, nie po nim. Interesuje nas powierzchnia trawnika, liczba drzew w sadzie, rodzaj upraw, plan rozbudowy nasadzeń w kolejnych latach i to, czy ogród ma być nawadniany automatycznie. Te informacje przekładają się na średnicę otworu, dobór filtra i pompy.
Jak oszacować potrzeby bez skomplikowanych obliczeń
Nie trzeba być inżynierem, żeby przygotować się do rozmowy o studni. Wystarczy spisać kilka rzeczy na kartce.
Ile osób mieszka w domu i czy dom stoi cały rok. To podstawa zużycia bytowego.
Jakie powierzchnie będą podlewane. Osobno trawnik, osobno warzywnik, osobno sad lub krzewy owocowe. Najlepiej z przybliżonym metrażem albo choćby szkicem działki.
Jak ma wyglądać podlewanie. Ręcznie z węża, zraszacze, linie kroplujące, a może system automatyczny ze sterownikiem i kilkoma strefami.
Czy planujesz coś więcej. Oczko wodne, basen, szklarnię, kurnik, kilka owiec na łące. Każda z tych rzeczy oznacza dodatkowy pobór.
Z takim zestawem informacji możemy powiedzieć, czy wystarczy studnia o standardowej średnicy, czy lepiej zaplanować większą, i jak podzielić nawadnianie, żeby nie przeciążać ujęcia. Konkretną wydajność poznajemy dopiero po odwierceniu, ale wcześniej wiemy, do czego dążymy.

Odwiert na otwartej działce. Wiercenie przed założeniem ogrodu oszczędza trawnik i nasadzenia.
Wydajność studni: liczba, która decyduje o ogrodzie
Głębokość studni to pytanie, które słyszymy najczęściej, ale przy ogrodzie ważniejsza jest wydajność. To ilość wody, jaką studnia może oddawać w dłuższym czasie, bez nadmiernego obniżania poziomu w otworze. Dwie studnie o tej samej głębokości mogą mieć zupełnie różną wydajność, zależnie od tego, z jakiej warstwy biorą wodę i jak zostały wykonane.
Na wydajność wpływa przede wszystkim rodzaj warstwy wodonośnej: gruboziarniste piaski i żwiry oddają wodę chętnie, drobne piaski i warstwy zaglinione znacznie słabiej. Liczy się też miąższość tej warstwy, czyli jej grubość, oraz to, jak dobrany jest filtr i obsypka. Źle dobrany filtr potrafi zdławić nawet dobrą warstwę.
Po odwierceniu i zabudowie studnię pompujemy i obserwujemy, jak zachowuje się poziom wody przy poborze. Na tej podstawie dobieramy pompę tak, żeby nie pobierała więcej, niż studnia może bezpiecznie oddać. Przy ogrodzie to szczególnie ważne, bo zbyt mocna pompa i długie nawadnianie to prosta droga do zapiaszczenia studni.
Dolina Narwi i wyżej położone tereny
Okolice Pułtuska mają dwa oblicza. Dolina Narwi z łąkami i starorzeczami, gdzie woda gruntowa leży blisko powierzchni i reaguje na stan rzeki. I wyżej położone tereny wokół doliny, z polami i lasami Puszczy Białej, gdzie pod glebą zalegają często gliny, a woda użytkowa leży głębiej.
W dolinie łatwo trafić na wodę płytko. Kusi to, żeby zrobić tanią, płytką studnię do ogrodu. Do samego podlewania czasem to wystarcza, ale trzeba pamiętać, że płytka woda przy rzece zmienia poziom z rzeką i jest słabo chroniona przed tym, co dzieje się na powierzchni. Jeżeli ta sama studnia ma dawać wodę do domu, sięgamy do warstwy lepiej osłoniętej.
Na wyższych terenach gliny działają jak parasol: chronią wodę przed spływem z pól i ogrodów, ale wymagają przewiercenia się do piasków pod nimi. Tam studnia bywa głębsza, za to woda jest zwykle lepiej zabezpieczona. Gdzie dokładnie zaczyna się warstwa wodonośna, pokazuje dopiero odwiert. Ogólny obraz daje Mapa Hydrogeologiczna Polski prowadzona przez Państwowy Instytut Geologiczny, ale do pojedynczej działki jej skala nie wystarcza.
Studnia dla sadu: na co uważać
Sad to najbardziej wymagający „odbiorca” wody przy domu, szczególnie w pierwszych latach po posadzeniu, kiedy młode drzewa mają płytki system korzeniowy. Kilka uwag z naszej praktyki.
Linia kroplująca zamiast zraszaczy. Kroplowanie podaje wodę tam, gdzie są korzenie, i zużywa jej znacznie mniej. Dla studni to oznacza mniejszy, równomierny pobór, który łatwiej utrzymać.
Filtr przed linią. Emitery w linii kroplującej mają małe otwory. Drobny piasek albo wytrącone żelazo potrafią je zatkać w jeden sezon. Filtr siatkowy lub dyskowy przed sekcjami to tani sposób na spokój.
Podział na sekcje. Zamiast podlewać cały sad naraz, lepiej podzielić go na kilka części włączanych po kolei. Każda sekcja pobiera wtedy tyle, ile studnia może dać bez wysiłku.
Pora podlewania. Woda ze studni jest chłodna. Podlewanie wczesnym rankiem ogranicza parowanie i szok termiczny roślin.
Zapas na rozwój. Jeżeli sad ma się powiększać, warto powiedzieć o tym przed wierceniem. Łatwiej od razu zaplanować studnię z rezerwą niż później wiercić drugą.
Zbiornik buforowy: kiedy ma sens
Przy dużym ogrodzie i studni o umiarkowanej wydajności dobrym rozwiązaniem bywa zbiornik buforowy. Pompa głębinowa napełnia go powoli, przez wiele godzin, a nawadnianie pobiera wodę ze zbiornika osobną pompą, szybko i w dużej ilości. Studnia pracuje wtedy spokojnie, bez gwałtownych obniżeń poziomu.
Zbiornik ma jeszcze jedną zaletę: woda w nim nagrzewa się do temperatury otoczenia, więc rośliny dostają wodę cieplejszą niż prosto z głębi. Przy wysokiej zawartości żelaza zbiornik pozwala też na częściowe wytrącenie się osadu, zanim woda trafi do linii kroplujących.
Wadą jest koszt i miejsce: zbiornik trzeba gdzieś postawić albo zakopać, a układ ma więcej elementów. Czy warto, oceniamy po odwierceniu, gdy znamy wydajność.

Wykop z rurą przyłącza poprowadzony przez ogród. Trasę wykopów warto zaplanować razem z nawadnianiem.
Jedna studnia czy dwie
Właściciele dużych działek pytają czasem, czy nie lepiej zrobić dwóch studni: jednej głębszej do domu i drugiej, płytszej i tańszej, do ogrodu. Odpowiedź zależy od warunków.
Jedna studnia ma sens, gdy warstwa wodonośna daje dużo wody, a dom i ogród da się obsłużyć jedną pompą i rozsądnie podzielonym nawadnianiem. To jeden odwiert, jedna obudowa, jeden przewód zasilający, mniej elementów do serwisu.
Dwie studnie mają sens, gdy dom potrzebuje wody z dobrze osłoniętej warstwy, a ogród może korzystać z płytszej, albo gdy sad leży daleko od domu i prowadzenie wody przez całą działkę byłoby kłopotliwe. Rozdzielenie daje też niezależność: awaria jednej pompy nie odcina wody wszędzie.
Przy dwóch studniach trzeba pamiętać, że obie muszą spełniać wymagania odległości, a płytka studnia ogrodowa nie powinna stać tam, gdzie mogłaby ściągać zanieczyszczenia do głębszej. Plan działki z zaznaczonymi wszystkimi elementami bardzo ułatwia taką decyzję.
Dom z wodociągiem i studnia do ogrodu
W samym Pułtusku i w części okolicznych wsi domy mają wodociąg, a studnię wierci się wyłącznie do ogrodu. To rozsądne, bo woda z sieci jest rozliczana za każdy metr sześcienny, a w wielu gminach do ceny wody dochodzi opłata za ścieki naliczana od tej samej ilości, nawet jeśli woda wsiąkła w trawnik.
Przy takim układzie obowiązuje jedna zasada: instalacja ze studni nie może być połączona z instalacją wodociągową. Nie wolno spinać ich zaworem, „na wszelki wypadek”, bo woda ze studni mogłaby przedostać się do sieci. Kran ogrodowy ze studni warto oznaczyć, żeby nikt nie pomylił go z wodą pitną, dopóki woda nie zostanie zbadana.
Studnia na działce rekreacyjnej nad Narwią
Wzdłuż Narwi pod Pułtuskiem stoi sporo domków na działkach rekreacyjnych, używanych od wiosny do jesieni. Tam studnia służy głównie do podlewania i prostych potrzeb domku. Najczęściej dobrze sprawdza się studnia z pompą głębinową i małym hydroforem, którą przed zimą odwadnia się i zabezpiecza.
Na takich działkach warto szczególnie zadbać o szczelną głowicę i obudowę. Teren przy rzece bywa wiosną podmokły, a woda powierzchniowa nie może mieć drogi do wnętrza studni. Jeżeli woda ma być pita, nawet sezonowo, badanie przed pierwszym użyciem jest konieczne.
Formalności przy studni pod Pułtuskiem
Na początek dobra wiadomość: studnia dla domu i ogrodu zazwyczaj nie wymaga pozwolenia na budowę ani zgłoszenia. Prawo budowlane w art. 29 ust. 2 pkt 25 zwalnia z tych obowiązków wykonanie obudowy ujęcia wód podziemnych. Stan prawny sprawdziliśmy 8 października 2026 r.
Pobór na potrzeby własnego gospodarstwa domowego, do 5 m³ na dobę, ze studni nie głębszej niż 30 m to tak zwane zwykłe korzystanie z wód, które nie wymaga pozwolenia wodnoprawnego. Jeżeli studnia ma być głębsza niż 30 m, potrzebny jest projekt robót geologicznych zatwierdzany przez Starostwo Powiatowe w Pułtusku.
Uwaga dla właścicieli większych sadów: nawadnianie upraw prowadzonych zarobkowo, z dużym poborem, może wykraczać poza zwykłe korzystanie z wód. Wtedy trzeba sprawdzić, jakie zgody są potrzebne, zanim zaplanuje się studnię.
Odległości z § 31 rozporządzenia o warunkach technicznych liczy się od osi studni: 5 m od granicy działki, 7,5 m od osi rowu przydrożnego, 15 m od szamba i budynków inwentarskich, 30 m od drenażu rozsączającego przydomowej oczyszczalni. W ogrodzie z kurnikiem albo małą stajnią ta ostatnia grupa ma praktyczne znaczenie.
Jak przebiega wiercenie przy ogrodzie
Prace przy domu z ogrodem wyglądają podobnie jak przy każdej studni, ale kilka rzeczy robimy z myślą o roślinach i trawniku.
Najpierw oględziny i wybór miejsca. Szukamy punktu, do którego dojedzie wiertnica bez niszczenia nasadzeń, a jednocześnie takiego, z którego łatwo poprowadzić wodę do domu i do sekcji nawadniania.
Potem wiercenie. Woda z płuczki i z pompowania musi gdzieś spłynąć. Ustalamy wcześniej, gdzie ją odprowadzić, żeby nie zalać grządek ani piwnicy sąsiada.
Następnie zabudowa studni rurami z filtrem i obsypką, uszczelnienie przy powierzchni i pompowanie oczyszczające, w trakcie którego oceniamy zachowanie poziomu wody.
Na koniec uzbrojenie: pompa głębinowa, hydrofor ze sterownikiem, obudowa i przyłącze. Jeśli nawadnianie wykonuje inna firma, przekazujemy jej informacje o wydajności, żeby mogła dobrać sekcje.
Szczegółowy opis kolejnych etapów znajdziesz w poradniku studnia głębinowa krok po kroku, a zakres usługi na stronie studnie głębinowe.

Motopompa do pompowania oczyszczającego. Na tym etapie oceniamy, ile wody może oddać studnia.
Woda dla roślin i woda do picia: badanie
Roślinom nie przeszkadza woda, której człowiek nie powinien pić, ale odwrotnie bywa różnie. Żelazo i mangan, częste w wodach podziemnych regionu, nie szkodzą trawnikowi, ale zostawiają rdzawe plamy na elewacji i chodnikach, jeśli zraszacz sięga ściany domu, i zatykają linie kroplujące.
Jeżeli studnia ma dawać wodę do domu, badanie w akredytowanym laboratorium to obowiązkowy krok. Badanie mikrobiologiczne odpowiada na pytanie, czy woda jest bezpieczna, a fizykochemiczne pokazuje żelazo, mangan, twardość, azotany i inne parametry. Na tej podstawie dobiera się ewentualne uzdatnianie.
W ogrodach z intensywnym nawożeniem warto pilnować azotanów. Płytka woda pod uprawami bywa nimi obciążona, co jest kolejnym argumentem, żeby wodę do domu brać z warstwy osłoniętej.
Pompa ciepła na dużej działce
Właściciele dużych działek z ogrodem często zastanawiają się, czy przy gruntowej pompie ciepła nie wybrać kolektora poziomego, skoro miejsca jest dużo. To możliwe, ale ma swoją cenę: kolektor poziomy zajmuje dużą powierzchnię, nad którą nie powinno się sadzić drzew ani budować, a jego wykonanie oznacza rozkopanie znacznej części terenu.
Przy działce z sadem i rozbudowanym ogrodem częściej proponujemy odwierty pionowe. Zajmują kilka punktów na powierzchni, a resztę działki można zagospodarować dowolnie. Sondy pracują głęboko, gdzie temperatura gruntu jest stabilna przez cały rok.
Odwierty wykonujemy według projektu dolnego źródła, który określa ich liczbę i długość na podstawie zapotrzebowania budynku na ciepło. Więcej o tym, jak to wygląda w praktyce, piszemy na stronie odwierty pod pompy ciepła i w artykule pompa ciepła z odwiertami pionowymi.
Sondy, korzenie i drzewa owocowe
Jeżeli na działce ma rosnąć sad, położenie odwiertów i rur poziomych do budynku planujemy z myślą o drzewach. Korzenie nie powinny rozrastać się wokół rur, a ciężki sprzęt potrzebny przy ewentualnym serwisie musi mieć dojazd.
Najprościej jest umieścić odwierty w części działki przeznaczonej na trawnik lub podjazd, a trasę rur poprowadzić z dala od planowanych nasadzeń. Po zakończeniu prac przekazujemy szkic z przebiegiem instalacji, żeby przy sadzeniu drzew wiedzieć, gdzie nie kopać.
Szklarnia i tunel foliowy
Pod Pułtuskiem wiele osób uprawia pomidory, ogórki i paprykę pod osłonami. Szklarnia ma swoje wymagania wobec wody: podlewa się ją często, małymi dawkami, a rośliny źle znoszą bardzo zimną wodę podaną prosto na korzenie. Najlepiej sprawdza się mały zbiornik wewnątrz szklarni lub tuż obok, napełniany ze studni, z którego woda trafia do linii kroplujących po nagrzaniu.
Rurę ze studni do szklarni prowadzi się w wykopie poniżej strefy przemarzania, jeśli szklarnia ma pracować wczesną wiosną i późną jesienią. Przy instalacji tylko na sezon letni wystarczy płytsze ułożenie, ale wtedy przed zimą trzeba ją opróżnić. Kran przy szklarni warto wyposażyć w zawór spustowy, żeby jednym ruchem pozbyć się wody z odcinka narażonego na mróz.
Automatyka nawadniania a pompa głębinowa
Sterownik nawadniania, który sam włącza kolejne sekcje o świcie, to duża wygoda. Trzeba jednak zgrać go z pompą. Pompa głębinowa pracuje najlepiej, gdy nie włącza się i nie wyłącza co kilkanaście sekund. Częste cykle skracają jej życie, a ich przyczyną bywa sekcja nawadniania pobierająca mniej wody, niż pompa podaje, przy zbyt małym zbiorniku hydroforu.
Rozwiązania są proste: odpowiednio dobrany zbiornik, sterownik pompy z płynną regulacją albo takie ułożenie sekcji, żeby każda pobierała podobną ilość wody. Przy projektowaniu automatyki warto przekazać instalatorowi wynik pompowania studni i dane pompy. Dobrze ustawiony układ podlewa ogród codziennie latami bez interwencji.
Sterownik warto też wyposażyć w czujnik deszczu albo przynajmniej pamiętać o wyłączeniu programu po ulewie. Podlewanie mokrego trawnika to strata prądu i niepotrzebna praca pompy.
Susza a studnia głębinowa
W ostatnich latach susze na Mazowszu powtarzają się często. Najpierw wysychają stawy i rowy, potem płytkie studnie kopane, a na końcu, przy długim braku opadów, obniża się poziom wody także w głębszych warstwach. Studnia głębinowa jest na suszę najbardziej odporna, bo bierze wodę z warstw, które reagują na pogodę wolno i słabiej.
Odporność zależy jednak od tego, jak głęboko pod zwierciadłem wody wisi pompa i ile zapasu ma filtr. Przy wierceniu zostawiamy rozsądny margines, a pompę zawieszamy tak, żeby przy niższym stanie wody nadal była zanurzona. W bardzo suche lato warto ograniczyć podlewanie trawnika na rzecz warzyw i młodych drzew, bo trawnik po deszczu szybko się odradza, a młody sad nie.
Jesień: zabezpieczenie ogrodowej części instalacji
Sama studnia głębinowa nie zamarza, bo woda w otworze ma temperaturę gruntu. Mróz zagraża za to wszystkiemu, co leży płytko albo na powierzchni: kranom ogrodowym, liniom kroplującym, wężom, zraszaczom wynurzalnym i rurom ułożonym tuż pod darnią.
Przed pierwszymi przymrozkami warto odciąć zasilanie sekcji ogrodowych, opróżnić je z wody i zdemontować to, co można zdemontować. Zawory spustowe w najniższych punktach instalacji ułatwiają to zadanie. Przy automatycznym nawadnianiu najlepiej przedmuchać sekcje sprężonym powietrzem. Wiosną, przed pierwszym podlewaniem, warto przepłukać linie, bo przez zimę mogą zebrać się w nich osady.

Pompa głębinowa przed montażem. Dobór pompy do wydajności studni to podstawa przy dużym ogrodzie.
Najczęstsze błędy przy studni ogrodowej
Pompa za duża w stosunku do studni. Mocna pompa daje imponujące ciśnienie przez pierwsze minuty, a potem obniża poziom wody i wynosi piasek.
Nawadnianie bez podziału na strefy. Wszystkie zraszacze naraz to pobór, którego studnia może nie utrzymać.
Brak filtra przed linią kroplującą. Zatkane emitery po jednym sezonie.
Płytka studnia do domu w dolinie. Woda zależna od Narwi i słabo chroniona.
Połączenie studni z wodociągiem. Niedopuszczalne, nawet przez zawór.
Studnia w miejscu przyszłego sadu. Dojazd do głowicy za kilka lat może być niemożliwy.
Pierwszy sezon nawadniania
Po pierwszym lecie z nową studnią warto przyjrzeć się kilku rzeczom. Czy ciśnienie w domu spada podczas podlewania? Czy w wodzie pojawia się piasek po długim nawadnianiu? Czy emitery w linii kroplującej działają równo? Odpowiedzi pomagają skorygować harmonogram podlewania albo ustawienia pompy.
Jeżeli coś niepokoi, lepiej zareagować od razu. Drobna korekta czasu pracy sekcji albo dodanie filtra kosztuje niewiele, a uszkodzona pompa albo zapiaszczona studnia to już poważniejszy wydatek.
Oczko wodne, kury i konie
Przy domach pod Pułtuskiem często pojawia się coś więcej niż trawnik i warzywnik. Oczko wodne trzeba uzupełniać latem, gdy woda paruje, a woda studzienna z żelazem może sprzyjać zakwitom i brązowym nalotom. Lepiej dolewać ją powoli, po wcześniejszym napowietrzeniu w zbiorniku, i obserwować, jak reaguje ekosystem oczka.
Kury, kozy czy konie potrzebują wody codziennie, także zimą. Poidło przy kurniku albo stajni to punkt poboru, który musi działać w mrozy, więc rurę prowadzi się głęboko, a sam punkt zabezpiecza przed zamarzaniem. Pamiętaj też, że budynki dla zwierząt wyznaczają odległość: studnię z wodą do picia sytuuje się co najmniej 15 m od budynku inwentarskiego. Jeśli dopiero planujesz stajnię albo kurnik, uwzględnij to w planie działki, zanim wywiercimy studnię.
Ile kosztuje studnia do domu i ogrodu
Ceny bez oględzin nie podajemy, bo zależy od warunków na działce. Składają się na nią głębokość odwiertu, średnica i materiał rur, filtr i obsypka, pompa i hydrofor, obudowa oraz długość przyłącza. Przy ogrodzie dochodzi ewentualnie większa średnica lub mocniejsza pompa, jeśli wydajność na to pozwala. Ogólne zasady opisujemy w artykule ile kosztuje studnia głębinowa.
Warto liczyć nie tylko koszt wiercenia, ale też oszczędności. Przy dużym ogrodzie podlewanym z wodociągu rachunki w sezonie potrafią być wysokie, a ze studni płacisz tylko za prąd do pompy.
Zdjęcia z naszych prac
Jeśli chcesz zobaczyć, jak wyglądają nasze odwierty, obudowy studni i przyłącza w ogrodach, zajrzyj do galerii realizacji. Zdjęcia pochodzą z różnych miejsc, w których pracowaliśmy. Widać na nich, jak wiertnica mieści się przy domach i ogrodach, jak wyglądają obudowy studni po zasypaniu i jak prowadzimy wykopy pod przyłącza. Przy wycenie chętnie pokażemy też zdjęcia podobnych realizacji, jeśli Twoja działka ma nietypowy dojazd albo gęste nasadzenia, które trzeba ominąć.
Okolice Pułtuska
Wiercimy w samym Pułtusku i w okolicznych miejscowościach, takich jak Obryte, Zambski Kościelne, Winnica i Gzy. Jeśli mieszkasz bliżej Bugu, zajrzyj na stronę wiercenie studni Wyszków, a w górę Narwi na wiercenie studni Różan.
Dojeżdżamy też do wsi położonych głębiej w Puszczy Białej i po drugiej stronie Narwi, wystarczy podać adres przy pierwszym kontakcie.
Planujesz ogród, sad albo po prostu wodę do domu? Zadzwoń albo wypełnij formularz wyceny. Najlepiej ze szkicem działki i opisem tego, co chcesz podlewać.
Studnie i odwierty w okolicy
Z tej samej bazy dojeżdżamy też do miejscowości: Maków Mazowiecki, Wyszków, Różan, Legionowo. Pełną listę i mapę obszaru znajdziesz na dole strony.
